Wybieramy najbliższą stację paliw. Ale jest sposób by to zmienić

Coraz więcej Polaków używa kart paliwowych do opłacania należności na stacjach. Badania Santander Leasing, Civitta Polska i Attention Marketing wskazują, że karta nie tylko upraszcza życie klientów, ale także przywiązuje ich do konkretnej sieci stacji. 

Badanie i raport, który powstał na jego podstawie to pierwsza w Polsce dogłębna analiza powodów korzystania i niekorzystania z kart paliwowych. 

- Z perspektywy firm leasingowych karta paliwowa jest atrakcyjnym produktem dodatkowym, który spełnia oczekiwania Klientówkomentuje Tomasz Sęba, dyrektor ds. ubezpieczeń i produktów komplementarnych w Santander Leasing.Widzimy jednak ogromny potencjał tego produktu w budowaniu przywiązania kierowców do konkretnych sieci stacji. Konkurencja na tym rynku popchnęła największe sieci do poszerzenia portfolio usług o sprzedaż kawy, ciepłych przekąsek, a nawet produktów spożywczych. Tymczasem decydujące może być właśnie uproszczenie procesu płatnościdodaje.

Karta przywiązuje do stacji

Spośród ankietowanych przebadanych przez Santander Leasing, Civitta Polska i Attention Marketing 71 proc. wskazuje Orlen jako „główną stację paliw”, a 20 proc. jako dodatkową. Drugie miejsce przypadło BP (9 proc. jako główna, 27 proc. – dodatkowa), a trzecie Shell (5 proc. jako główna, 21 proc. dodatkowa). O tym, jak znaczącą rolę w przywiązywaniu klienta do stacji odgrywa karta paliwowa świadczy jednak porównanie wyników odpowiedzi udzielanych przez korzystających i niekorzystających z karty.

Wśród korzystających z karty paliwowej Orlen ta sieć stacji stanowiła pierwszy wybór w 93 proc. przypadków i dodatkowy w 5 proc. Wśród niekorzystających było to kolejno 48 proc. i 35 proc.

- Wniosek jest prosty – nakłonienie klienta do wyrobienia i wykorzystywania karty paliwowej silnie przywiązuje go do danego brandu. Benefity, które się z tym wiążą, jak proste płatności, zbiorcza faktura czy rabaty, dla zdecydowanej większości konsumentów są wystarczające do zachowania „wierności” stacjom spod jednego szyldu – wskazuje Tomasz Sęba z Santander Leasing.

Tankujemy tam gdzie jest najbliżej

Wśród ogółu badanych, wybór stacji nie jest zazwyczaj podyktowany przywiązaniem. Ankietowani najczęściej (45 proc.) wskazywali, że główną motywacją jest „bliskość”. Na „dobrą jakość paliwa” powołał się 1 na 10 badanych. Standard obsługi był decydujący dla 8 proc., cena paliwa dla 7 proc., a zaufanie do marki tylko 2 proc.

Santander Leasing, wcześniej jako BZ WBK Leasing proponuje swoim klientom karty paliwowe już od 8 lat. Kierowcy, którzy zdecydują się na skorzystanie z produktu, mogą wybierać spośród stacji Orlen oraz BP.